Już niedługo na rynku NewConnect przywitamy spółkę reprezentującą branżę gastronomiczną – Leśne Runo S.A. O przebieg oferty prywatnej, a także plany związane z rozwojem Spółki zapytaliśmy prezesa – pana Pawła Jachowskiego.

Leśne Runo S.A. to sieć przydrożnych restauracji. Czy mógłby Pan nieco szerzej przedstawić działalność Spółki oraz jej cele?

Leśne Runo tworzy sieć barów restauracyjnych zlokalizowanych przy głównych trasach komunikacyjnych w sąsiedztwie popularnych stacji benzynowych. Nasze restauracje wyróżnia połączenie oferty dań tradycyjnej polskiej kuchni z nowoczesnymi standardami obsługi i najwyższą jakością serwowanych potraw. Sieć barów restauracyjnych rozwijamy głównie na terenie północno-środkowej i zachodniej Polski w oparciu o lokale własne, a także program franczyzy. Obecnie pod naszą marką działa piętnaście, w tym pięć na zasadzie franczyzy.

Jak wygląda rynek, na którym funkcjonuje Spółka? Czy posiada obecnie poważnych konkurentów?

Rynek restauracji w Polsce jest bardzo rozproszony. Myślę, że nieuchronna dla rynku jest jego konsolidacja. Szczególnie w obszarze, w którym my jesteśmy aktywni rozdrobnienie jest bardzo widoczne. Leśne Runo działa w segmencie casual dining, który tworzą lokale gastronomiczne dbające o ciekawy wystrój oraz niezobowiązującą atmosferę, gdzie ważny jest korzystny stosunek ceny do wielkości oraz jakości potraw. Nasze lokale zawsze w swojej ofercie posiadają popularne dania w przyjaznych cenach, ale nieco wyższych niż w pizzeriach czy fast foodach.

W naszym segmencie funkcjonuje kilka sieci gastronomicznych, ale żadna nie skupia się na rozwoju restauracji przy trasach komunikacyjnych. Lokale „Leśne Runo” są miejscem gdzie można dobrze zjeść i w miłej atmosferze odpocząć, nabrać sił przed dalszą podróżą. W naszej ocenie to bardzo ciekawa nisza, perspektywy rozwoju są obiecujące. Na tę chwilę nie ma drugiej sieci o podobnym modelu biznesowym i podobnej rozpoznawalności. Pośrednią konkurencję dla naszych restauracji stanowią lokale typu fast food, które umiejscowione są raczej w miastach na trasach przelotowych. Posiadają one także zupełnie inną ofertę gastronomiczną. Znacznie poważniejszy konkurent na rynku to koncernowe stacje Orlen, rozwijające projekt  gastronomiczny ,,Stop Cafe Bistro”, którego oferta jest zbliżona  do naszej karty menu. Jednak do tej pory Orlen, pomimo zaangażowania gigantycznych funduszy, nie odniósł spektakularnych sukcesów tym sektorze. Można pokusić się o stwierdzenie, że koncern patrząc na nasze dobrze funkcjonujące restauracje, usytuowane również na stacjach Orlen, wdrożył podobny model prowadzenia działalności gastronomicznej wzorując się właśnie na naszych sprawdzonych założeniach.

Decyzję o wprowadzeniu Spółki na rynek NewConnect podjęto już dużo wcześniej. Skąd to opóźnienie w całym procesie?

Z naszego punktu widzenia ciężko jest mówić o opóźnieniu. Decyzje o debiucie podjęliśmy w czerwcu zeszłego roku. Później ze względu na kryzys fiskalny państw strefy euro doszło do załamania koniunktury na warszawskiej giełdzie. Z tego powodu przeprowadziliśmy ofertę w momencie, gdy sytuacja się ustabilizowała. W sumie od decyzji do debiutu minie nieco ponad pół roku. Patrząc ile zajmuje to innym spółkom czas ten jest optymalnie krótki.

Czy Spółka rozważała inne źródła pozyskania kapitału niż emisja akcji dla inwestorów prywatnych?

Spółka przeanalizowała różne możliwości pozyskania kapitału, ale ten wydał nam się najbardziej optymalny na tym etapie rozwoju. Dodatkowym plusem jest dla nas efekt marketingowy jaki daje nam obecność na giełdzie.

Na jakim etapie drogi na NewConnect są Państwo obecnie?

W grudniu zakończyła się prywatna emisja akcji serii D, z której Spółka pozyskała 500 tys. zł. Objęte przez nowych akcjonariuszy papiery stanowią 13,88 proc. w podwyższonym kapitale. Na NewConnect zadebiutujemy w najbliższych tygodniach. Złożyliśmy już wszystkie niezbędne dokumenty. Teraz czekamy na rejestrację podwyższenia kapitału, po której nastąpi debiut. Liczymy, że dojdzie do niego na przełomie stycznia i lutego.

Perspektywy na rynku giełdowym nie są obecnie najlepsze. Co Państwa zdaniem przyczyni się do sukcesu debiutu Spółki?

Liczę na to, że inwestorzy docenią ciekawą koncepcję zarządzania restauracjami Leśnego Runa i jej długofalowe perspektywy. Odnośnie samego momentu debiutu to myślę, że może się on okazać dla nas korzystny ze względu na odbywające się za kilka miesięcy Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Inwestorzy powinni dostrzec wynikającą z Euro 2012 szansę dla sieci restauracji, które zlokalizowane są przy głównych trasach komunikacyjnych. Pieniądze pozyskane w wyniku podwyższenia kapitału pozwolą nam dobrze przygotować się na przyjazd zagranicznych kibiców. Dynamicznie reagujemy na zmiany, które w ostatnim czasie zaszły w istniejącej siatce dróg i autostrad. Już na początku roku powstaną nowe restauracje pod naszą marką. To wszystko powinno nam sprzyjać.

Czy Spółka ma już wyznaczone cele strategiczne, na realizację których zostaną wykorzystane środki ze sprzedaży akcji?

Pozyskane środki przeznaczymy głównie na nowe inwestycje. Chcemy, aby do czerwca, kiedy odbywać się będzie Euro 2012, powstało kilka nowych restauracji. Lokalizacje mamy już wyselekcjonowane, jednak nie ujawniamy jeszcze szczegółów tych inwestycji. Ponadto planujemy także działania mające na celu maksymalizację przychodów. Planujemy uruchomienie nowego programu marketingowo – sprzedażowego, chcemy poprawić aranżację wystroju wewnątrz restauracji oraz zadbać o dobre oznaczenia naszych lokali przy drogach i w pobliżu stacji benzynowych. Kolejnym ważnym dla nas krokiem będą istotne zmiany w obecnym menu. Prace nad tym projektem już trwają i głęboko wierzymy, że przyniosą pozytywny efekt. Wraz z udziałem najlepszych specjalistów z branży gastronomicznej pracujemy nad ulepszeniem receptur naszych najpopularniejszych dań, które nieustannie cieszą się dużym powodzeniem. Wspólnie uznaliśmy ,,że nigdy nie jest tak dobrze czyli smacznie, żeby nie mogło by być lepiej”. Chcemy skupić się na kilku, maksymalnie kilkunastu, potrawach kuchni staropolskiej, które będą wyróżniały Nas pod względem jakości, smaku oraz wyglądu spośród innych restauracji w tym sektorze i staną się niezaprzeczalnie naszą wizytówką.

Akcjonariusze większości z debiutujących na NewConnect spółek decydują się na podpisywanie zobowiązań czasowo ograniczających ich możliwość sprzedaży posiadanych akcji. Czy w Państwa przypadku będzie podobnie?

Nie widzieliśmy potrzeby wprowadzenia takich zobowiązań. Kluczowi akcjonariusze traktują obecność w Spółce jako inwestycję długoterminową. Dowodem na to może być zaangażowanie Powszechnego Towarzystwa Inwestycyjnego i Tar Heel Capital w innych firmach notowanych na GPW. Akcjonariusze popierają strategię rozwoju Spółki i wspierają rozwój Spółki również swoją wiedzą, a nie tylko finansami.

Oczekiwania co do sytuacji gospodarczej nie są obecnie najlepsze. Dodatkowo stale rosną koszty paliw. Czy te czynniki mają widoczny wpływ na Państwa wyniki finansowe. Jak zapowiada się rok 2012?

Sytuacja w Polsce wciąż jest dużo lepsza niż w innych europejskich krajach. Suchą nogą przeszliśmy przez falę kryzysu. Polacy nadal nie ograniczają swoich wydatków konsumpcyjnych. Według danych GUS, sprzedaż detaliczna pod koniec zeszłego roku rosła w tempie dwucyfrowym. Optymistycznie patrzymy też na 2012 rok. W najbliższym czasie otworzymy kilka nowych restauracji, zwiększy to przychody Spółki, które w tym roku będą także znacząco wyższe niż w 2011 r.

Jaka będzie polityka wypłaty dywidendy? Czy Spółka zamierza przeznaczać zysk do podziału dla inwestorów?

Spółka pozyskała środki, żeby dynamicznie się rozwijać. Jesteśmy na takim etapie rozwoju, że dzięki inwestycjom możemy wypracować dla akcjonariuszy znacznie więcej niż przez wypłatę dywidendy. Zyski z działalności przeznaczymy na otwieranie nowych lokali, dalsze wdrażanie programu franczyzowego oraz działania promocyjne zwiększające rozpoznawalność naszej marki.

Dziękujemy za rozmowę.